Styropian należy do najczęściej wybieranych materiałów do izolacji ścian, podłóg, dachów i fundamentów. Na pierwszy rzut oka wiele płyt wygląda podobnie, ale już po krótkim spojrzeniu na etykietę widać ciąg oznaczeń, które dla osoby spoza branży mogą brzmieć zagadkowo. Lambda, EPS, CS, a czasem także TR, WL(T) czy DS(N) – te symbole nie pojawiają się tam przypadkowo. To właśnie one mówią, czy dany produkt nadaje się na elewację, pod wylewkę, na dach albo do miejsc narażonych na większe obciążenia.
W praktyce nie chodzi wyłącznie o to, by kupić „ciepły styropian”. Trzeba jeszcze wiedzieć, jak odczytać jego parametry i jak połączyć je z planowanym zastosowaniem. Innego produktu używa się do ocieplenia fasady, innego do garażu, po którym będzie poruszał się samochód, a jeszcze innego do izolacji fundamentów. Dwie płyty mogą mieć zbliżoną grubość, podobny kolor i tę samą nazwę handlową producenta, a mimo to zachowywać się zupełnie inaczej po zamontowaniu.